RIP Aneeka

2 czerwca 2017, był bardzo smutnym dniem dla naszej społeczności chorych na KBG. Nasza klasterowa siostra odebrała sobie życie, Demon KBG zwyciężył. 

3 czerwca o godzinie 8:13 Ainslie Course opublikowała na fb następujący post:
I am paying tribute to a young woman from the UK who took her own life yesterday because of cluster headaches , known as ” suicide headaches “

Although I never met her, her death has hit our worldwide CH family very hard.
I pay tribute to her bravery in dealing with this debilitating disease and I feel sad and angry that she did not receive the help and support she needed.
It is SO much more than ” just a headache “

#suicideheadaches#nocure #

Aneeka Dodwell ( Neekz ) , fly high , you are now out of your pain. ??

Pomódlmy się za nią, niech bramy Niebios będą dla niej stały otworem. Pomódlmy się aby wszyscy tam, włącznie z samym Bogiem zrozumieli, że nie było to samobójstwo, niech ujrzą prawdę. Taki koniec niesie przegrana walka z Klasterowym Demonem zamieszkującym nasze głowy. Pomódlmy się za nas wszystkich, by już nikt o nikim nigdy więcej nie musiał takiego posta publikować. Pomódlmy się o to byśmy zawsze znaleźli w sobie na tyle siły, by mu się oprzeć.

Aneeka, spoczywaj w pokoju.

.

.

.

Miałem o tej śmierci napisać od razu gdy tylko się dowiedziałem. Nie mogłem, zabrakło mi odwagi. Dławiło mnie w gardle, oczy puchły od łez. Płakałem tak by nie widziała tego moja rodzina. Śmierć Anneki to również moja śmierć. Nigdy jej nie spotkałem choć była naszą siostrą. Przeżywam tą przegraną z bólem bardzo osobiście. 1 listopada 2014 roku, w jednym ze szpitali również przegrałem walkę, inaczej doszło do przegranej, ale efekt był ten sam. Gdybym nie dostał od Rzeczysamej kolejnej szansy, dzisiaj bym o tym już nie pisał, nie było by mnie tutaj. Rodzina straciłaby ojca i męża, trzy kobiety które kocham nad życie lały by zły smutku, a Demon z szyderczym uśmiechem zacierałby z radości swe parszywe łapska.

.

.

.

Nie mam z tym blogowym wpisem żadnego przesłania, żadnego morału, żadnego pouczenia czy prośby. Tylko smutek …

Autor

Sebastian

Jestem klasterowiczem, zwyczajnym, jak tysiące nas wszystkich daję radę gdyż nie mam wyjścia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.